Posts tagged with ‘naszyjnik ze srebra’

Biżuteria inspirowana Japonią – proces kreacji

Ha! wyrobiłam się, skreśliłam wszystkie punkty z listy zadań i mam półtora dnia błogości i nicnierobienia!!! Zaraz… w zasadzie to ja mam problemy z nicnierobieniem, świadczy o tym chociażby ten wpis. Przecież czeka na mnie ciekawa książka „Między niebem a Lou”, no i mogłabym wyjść na to piękne słońce albo poczytać magazyn Lente, ale nie, …

Ale Meksyk! Frida Kahlo z rogami!!!

Moje ciało odmawia posłuszeństwa, a wskaźniki SEO zaraz zaczną krzyczeć, że słowo kluczowe nie jest na początku tekstu. Zatem wciskam je tu na duś: Frida Kahlo. Tak, właśnie ta Pani będzie bohaterką dzisiejszego wpisu, ale nie jedyną. A propo ciała, szare komórki funkcjonują nie najgorzej po 10 h pracy fizyczno – umysłowej, natomiast plecy i dłonie …

Naszyjnik Kenia – sawanna spalona słońcem

Podmuchy suchego, gorącego wiatru targają nogawkami spodni o piaskowym kolorze, a słomiany kapelusz z gigantycznym rondem ochrania moje oczy przed żarzącym się słońcem. Ognisty okrąg już wisi wysoko nad ziemią, powietrze jest tak rozgrzane, że mami umysł widokiem fatamorgany, mimo iż otaczają mnie tylko ciepłe odcienie sawanny… To tylko marzenia, ale podobno od nich wszystko się zaczyna …

Szalony geniusz, czyli jak Antoni Gaudi wpłynął na moją twórczość?

Chmurzy się, kolejny raz chmurzy się tego lata, a ja mam ochotę na słońce i soczyste kolory. Widać pozostaje mi tylko owinąć się miękkim kocem z kubkiem ciepłego kakaa w dłoni i przejrzeć zdjęcia z minionych podróży. Wybór padł na słoneczną Barcelonę, pełną monumentalnych budowli, architektonicznych szaleństw, które stworzył Antoni Gaudi oraz tysięcy barw zamkniętych w …

Ognisty ptak, czyli jak zainspirował mnie znaczek pocztowy i rosyjskie baśnie

W latach wczesnego dzieciństwa wpadł mi w oko stary znaczek pocztowy inny niż wszystkie. Czarny, błyszczący i z dziwnymi literkami, moją uwagę szczególnie przyciągnął ognisty ptak… Dopiero wiele lat później dowiedziałam się, że to żar-ptak z rosyjskiej baśni, a sam znaczek stał się początkiem filatelistycznej przygody. Ów relikt z dawnych lat nadal mi towarzyszy, nawet się …

Księżycowy kwiat, srebrny wisior skąpany w blasku perły.

Właśnie próbuję sobie przypomnieć, kiedy ostatni raz wykonałam biżuterię, która nie pochłonęła mi kilku dni? Przyznam, że mam z tym problem, wpadłam w wir wielkogabarytowych i mocno pracochłonnych cacek. ŁOŚ z falującej blachy, SŁOŃ pełen ażurów, czy lecący żuraw… a zapomniałam, jego jeszcze Ci nie pokazałam, choć niedługo to nadrobię. Dlatego dla odmiany zrobiłam srebrny …

Indyjska mantra – podróż do świata kolorów i niesamowitych bóstw

W mojej głowie jeszcze hula urlop, zielone i rdzawe pola, mnogość skał i lodowej kry, ach i wszędobylskie owieczki! Bynajmniej odmienny klimat niż ten, który mentalnie towarzyszył mi przy tworzeniu naszyjnika „Indyjska mantra”, inspirowanego kulturą Indii. Kto wie, może kiedyś me nogi i skrzydła samolotu zaprowadzą mnie do tego niezwykłego kraju, przez niektórych kochanego, przez …

Srebrny łoś, czyli co szeleści w puszczy.

Chyba powinnam napisać buczy, bo trudno mi nazwać dźwięk wydawany przez przedstawicieli tego gatunku. Notabene, gdy dokładniej przyglądam się łosiom, to dostrzegam w nich jakiś taki rys prehistorycznych zwierząt. Długie cienkie nogi, zwane badylami, głowa ni to konia ni jelenia, rogi – łopaty, które potrafią mieć rozpiętość do 2 m i 20 kg wagi!!! Może zastanawiasz się …

O Holender! Tulipomania wciąż żywa :)

No może przesadziłam z tą żywotnością tulipomanii, ale przyznać trzeba, że populacja ludzka czasem wyznacza sobie dziwne priorytety i chęci posiadania. Kolejny miesiąc przyniósł nową inspirację w kalendarzowych konkursach Royal Stone, w marcu pyszniła się Japonia, a tym razem zabieram Cię do Holandii. Oczywiście pierwsze moje skojarzenie padło na tulipany i „Martwą naturę z wędzidłem” …

Holenderski szyk – misterne koronki czy sztywne kryzy?

Dusza historyka sztuki nigdy nie daje mi spokoju. Jak pojawia się Holandia, to i wraz z nią niderlandzcy mistrzowie pędzla, a wśród nich Van Gogh, Vermeer, Rembrandt, Bosch… To chyba cztery największe nazwiska artystów pochodzących z tych stron. Moja pamięć sięga jeszcze do innych malarzy, trochę mniej znanych szerszej publiczności, jak Heda lubujący się w …