Kilka słów o mnie…

Marta Norenberg

Miłośniczka piękna, ceniąca artyzm i ręcznie wykonane przedmioty

Z miłości do przedmiotów

i zaklętych w nich historii…

Cześć, jestem Marta!

Mocno stąpająca po ziemi złotniczka i historyczka sztuki. W mych żyłach płynie odrobina sentymentalizmu i całe morze kociej miłości.

Spełniam się twórczo i wyrażam emocje prowadząc od 2013 roku pracownię Sztuk Kilka. Przez swoją twórczość udowadniam, że biżuteria też może być sztuką. Dodatkowo wykonuję ją tylko w pojedynczych egzemplarzach, na co daję Ci Gwarancję Unikatowości.

Pragnę, aby muzea wypełniły się miłośnikami rzemiosła. Dlatego powzięłam wyzwanie i piszę Muzealnego Jednorożca. Artystyczno-podróżniczą książkę o relacji rzeczy i ludzi, mówiącą o tym, czym otaczali się nasi przodkowe, w co wierzyli i jaki świat budowali za pomocą przedmiotów.

Więcej o niej dowiesz się z zakładki: KSIĄŻKA.

Poznajmy się bliżej.

Mieszkam pod Warszawą z mężem Kubą i kociakami, Tosią i Misią. Ledwo mieszczę w domu bliskie sercu przedmioty, które przypominają mi ważne wydarzenia i zaspokajają potrzebę piękna oraz wewnętrznej harmonii.

Drobny pierścionek z rubinowym oczkiem, który zdejmuję tylko przy wyrabianiu ciasta drożdżowego.

40 letni zegarek o tarczy z podziałkami zamiast cyfr i przetartym złoceniem. Dziadek dał go mamie na 17 urodziny, a ona mi, gdy byłam 15 latką.

Stare pocztówki, które przybyły z dalekiej podróży i niosły w sobie ciepłe pozdrowienie. Fascynuje mnie drzemiąca w nich historia.

Gdy potrzebuję kontaktu z naturą idę na spacer do pobliskiego lasu. Wtedy otwiera się mój umysł, a z małżeńskich dyskusji rodzą się najlepsze pomysły. W myśl zasady, że słowa wypowiedziane nabierają mocy.

Jeżeli łaknę kultury zanurzam się w lekturę niezliczonych książek o sztuce lub wraz z Kubą ruszamy na koncert muzyki filmowej. Kiedy indziej pakujemy walizki i jedziemy w świat, by poznać inne obyczaje i przywieźć moc inspiracji.

Mam słabość do:

Przed każdym urlopem wyszukuję miejsca, gdzie mogę podziwiać precjoza z minionych wieków. Uwielbiam ten moment, gdy wstępuję w przestrzeń wypełnioną złotym blaskiem, gdzie każdy krok i dzwięk migawki aparatu odbija się od gablot i ścian. Gdzie wszystko inne pozostało poza mną, poza murami skrywającymi historie sprzed wieków.

Półki aż uginają się pod ich ciężarem i brakuje miejsca na nowe. Swoim zbiorem dzielę się z Tobą na Facebooku i Instagramie w ramach cyklu wpisów #ksiegozbiorjubilera

Szczególnie tej tradycyjnej, pełnej kolorowych kimon i symboliki zapisanej we wzorach. Och! jakbym chciała tam pojechać jeszcze raz! Ujrzeć lecące żurawie nad kwitnącymi drzewami wiśni. Z tej fascynacji zrodziła się cała kolekcja biżuterii i kopertówek z japońskich tkanin – Japońska Opowieść.

Choć lubię myśleć, że kolekcjonuję piękno. Kawałek drewna z islandzkiej plaży, wygładzony setkami morskich fal. Notatniki z podróży czekające, aż wypełnię je szkicami biżuterii. Jesienne liście poukrywane między kartami książek. Niezliczone ilości markerów, ołówków, tuszy i farb. Materiałów do działań twórczych mam niczym sklep plastyczny.

Co przejawia się postami na BLOGU przepełnionymi dygresjami, przeżyciami i wiedzą historyczną. Nawet na Instagramie nie grzeszę krótkimi tekstami. Właśnie sobie uświadomiłam, że od ponad 10 lat dzielę się z czytelnikami swoją twórczością i zasiewam w nich ziarno miłości do rzemiosła! Zaczęło się niewinnie od pojedynczych zdań i zdjęć rękodzieła, a przerodziło w stronę z ponad 100-ką artykułów!

Czujesz niedosyt?

W takim razie zapraszam Cię do zakładki O MARCE, gdzie dowiesz się:

  • jak powstała pracownia Sztuk Kilka?
  • skąd wzięła się nazwa?
  • jaka była moja droga twórcza?

A jesli chcesz być na bierząco, to dołącz do KUNSZTOWNYCH, czyli subskrybentów mojego NewsletteraMiłośników piękna, ceniących artyzm i ręcznie wykonane przedmioty, do których wysyłam Kunsztowne Listy. Dodatkowo wysyłam także Książkowe Listy z fragmentami mojej książki o sztuce, o której dowiesz się tu – KSIĄŻKA.

Pozdrawiam ciepło!
Marta Norenberg