Podróże Śladami Rzemiosła

Biżuteria ORNO. Sprząc artystę z rzemieślnikiem

16 lat, ledwie tyle dzieli nas od zamknięcia Spółdzielni Pracy Rękodzieła Artystycznego ORNO. 70 lat, aż tyle minęło od jej założenia. Przez 54 lata wytwórcy spółdzielni kształtowali polskie gusty, oferowali biżuterię przystępną cenowo dla szerszej publiczności i wyznawali zasadę, by: Sprząc artystę z rzemieślnikiem, aby wspólnie tworzyli dzieło plastyczne – oto cel i sens powołania „ORNO„. …

Czy Secesja i Art Deco są nowoczesne? – muzeum biżuterii odc. 3

Gorąc ostatnich dni sprawił, że wróciłam myślami do jednej z moich starszych podróży, znów marzy mi się owiane mżawką Pforzheim i jego przecudowne Muzeum Biżuterii. Za oknem siąpiło, gdy przekroczyłam drzwi tego przybytku i zatonęłam w świetle gablot. Zbiory zrobiły na mnie takie wrażenie, że opowieść o nich postanowiłam podzielić na kilka części. W pierwszej …

Sztuka emalierska na wyciągnięcie ręki – wystawa emalii jubilerskiej w Brnie.

Jak pogodzić piękną pogodę z chęcią pracy na komputerze? Wynieść sprzęt na taras 😉 Najpierw próbujesz umościć się na super wygodnym i mięciutkim leżaku, no bo może uda się to jakoś połączyć z komputerem. Idea kończy się fiaskiem, więc zerkasz teraz ukradkiem na ten cud myśli ludzkiej i rzewnie wzdychasz, czując pod pośladkami niby rattanowy splot. …

Między starożytnością a współczesnością – muzeum biżuterii odc. 2

Podobno moje wpisy, to takie magiczne puzderko z opowieściami, zatem dziś także chciałabym troszkę pobajać o królestwie dawnej biżuterii. Urokliwe miasteczko Pforzheim w zachodnich Niemczech, siąpiący deszcz i bijące, niedzielne dzwony. Już za nami najstarsze okazy twórczości pierwszych złotników / rzemieślników, o których możesz przeczytać w pierwszej części tego wpisu o TUTAJ. Moją gawędę miałam snuć poprzez epoki, …

Klejnoty opowiadające historie – wystawa XIX wiecznej biżuterii w Willi Caro.

Ostrożnie stąpam po wybrukowanym placu, zbliżam się do wielkich drzwi, wiem że za nimi czekają na mnie klejnoty opowiadające historie. Otwieram drewniane wrota, wzrok powoli przyzwyczaja się do lekkiego półmroku, a uszy do ciszy. Jest poniedziałek, wszystkie placówki muzealne są zamknięte dla odwiedzających, tylko gdzieniegdzie przemykają stali pracownicy, ale cóż ja tam robię? Bynajmniej nie zmieniłam zawodu i …